

  
|
 |
RECENZJE
|  | 



Film:
Obr:
Aud:
Dod:
|  |  |  | "Centralne Biuro Uwodzenia"
| 
Tak, tak... Ta pani na kadrze powyżej to Meg Ryan :)
I chociażby dlatego, aby zobaczyć ją w takiej postaci, warto sięgnąć po ten film.
Wprawdzie na ekranie Meg Ryan wygląda tak tylko przez pierwszych kilka minut, ale na długo zapada w pamięć i po
zakończonym seansie w pierwszej kolejności ma się ochotę wrócić do tych właśnie początkowych scen.
Jednak wbrew pozorom "Centralne Biuro Uwodzenia" nie jest komedią o problemach z nadwagą głównej bohaterki,
lecz o tym, jak odmieniło się jej życie, kiedy już zrzuciła zbędne kilogramy i odzyskała dawny blask.
Kiedy bowiem czterdziestoletnia Marty (Meg Ryan) po wyprawieniu dorosłego syna w świat i drastycznej
metamorfozie znów staje się niezwykle atrakcyjną, seksowną i pewną siebie kobietą, postanawia od tej pory korzystać z
życia. U jej drzwi bez przerwy pojawiają się nowi adoratorzy, a wśród nich i tacy, którzy całą noc pod jej domem
śpiewają serenady.
Gdy po dłuższej nieobecności w rodzinnym domu pojawia się znów syn, by przedstawić swoją narzeczoną, nie do
końca potrafi on zaakceptować wyzwoloną mamusię. Prawdziwe kłopoty zaczynają się jedna dopiero wraz z pojawieniem się
u jej boku tajemniczego Tommy'ego (Antonio Banderas). Syn Marty, pracujący jako agent FBI, rozpoznaje w nim
poszukiwanego na całym świecie złodzieja. W tajemnicy przed matką zaczyna więc śledztwo, które prowadzi do wielu
zaskakujących i zabawnych sytuacji.
CZYTAJ WIĘCEJ
|
|
|
|