|
|
-
Tytuł oryginalny:
Quo Vadis
-
Rok Produkcji : 1951
-
Reżyseria : Mervyn LeRoy
-
Występuj+/- : Robert Taylor, Deborah Kerr, Peter Ustinov, Leo Genn i inni
-
Dystrybutor w Polsce : Galapagos Films
-
Gatunek : dramat
-
Czas trwania : 147 minut
|
-
Typ płyty : jednostronna-dwuwarstwowa (DVD-9)
-
Obraz : 4 : 3
-
Dźwięk : Dolby Digital Mono - angielski, polski (lektor), niemiecki, węgierski, hiszpański
-
Napisy : polskie, bułgarskie, hiszpańskie, duńskie, fińskie, greckie, węgierskie, norweskie,
portugalskie, rosyjskie, szwedzkie
|
-
Dodatki: zwiastuny filmowe, komentarze twórców filmu Początek: Geneza "Quo Vadis"
-
|
|
|
Najbardziej chyba znana na świecie polska powieść - "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza od początku miała
wzięcie u filmowców. Pierwsza, włoska ekranizacja tego dzieła powstała już w 1912 roku, kolejna - w 1925 r. Obie
były nieme i czarno-białe, ale na ówczesnych widzach robiły ogromne wrażenie.
Wraz z pojawieniem się w kinie dźwięku i koloru Hollywood ponownie sięgnęło po "Quo vadis". Pod koniec lat
30. XX wieku MGM kupiło prawa do ekranizacji powieści bezpośrednio od rodziny Sienkiewicza. W głównych rolach
planowanej wówczas ekranizacji chciano obsadzić Orsona Wellesa i Marlenę Dietrich! Przygotowania do realizacji
filmu przerwała jednak wojna, podczas której hollywoodzkie studia ograniczały budżety swych produkcji, a "Quo
vadis" wymagało ogromnego rozmachu także pod względem finansowym.
Do pomysłu ekranizacji powieści powrócono po wojnie, pod koniec lat 40. Pierwotnie reżyserią "Quo Vadis" miał
się zająć John Huston, autor słynnego "Sokoła maltańskiego", ale po kłótni dotyczącej scenariusza (chciał dokonać
zbyt wielu zmian względem literackiego pierwowzoru) zrezygnował. Wówczas zastąpił go Mervyn LeRoy, autor słynnego
"Małego cezara" z 1931 roku, do którego zresztą nawiązał w jednej ze scen "Quo vadis" (o czym można dowiedzieć się
z dokumentu w dodatkach). Zmiany nie ominęły również obsady. Już w 1949 roku do ról Winicjusza i Ligii zostali
zaangażowani Elizabeth Taylor i Gregory Peck (ich zdjęcia próbne również znajdziemy w materiałach dodatkowych).
Ponieważ jednak data rozpoczęcia zdjęć ciągle była opóźniana zrezygnowali, a w ich miejsce obsadzono Roberta
Taylora i Deborah Kerr.
Tak powstała najlepsza - jak dotychczas - ekranizacja "Quo vadis", która pomimo blisko 60 lat, jakie minęły
od premiery filmu w 1951 r., wciąż zachwyca widzów jako klasyczne kinowe widowisko najwyższej klasy!
Akcja zarówno powieści, jak i filmu, rozgrywa się w Rzymie, w 64 roku naszej ery.
Władzę w Imperium sprawuje
Neron (w tej roli niesamowity Peter Ustinov) - szaleniec, tyran i niespełniony artysta. Film rozpoczyna się w
momencie, kiedy po trzech latach spędzonych na froncie do miasta powraca Marek Winicjusz (Robert Taylor), rzymski
legionista i siostrzeniec Marka Petroniusza (Leo Genn), jednego z najbliższych doradców cesarza. Winicjusz po
latach wojaczki pragnie założyć rodzinę i ustatkować się. Podczas wizyty w domu Aulusa Placjusza poznaje Ligię
(Deborah Kerr), piękną chrześcijankę i adoptowaną córkę Placjusza. Legionista, zafascynowany nie tylko jej urodą,
ale również jej wyjątkową religią, bezskutecznie próbuje zdobyć serce Ligii. Kiedy wreszcie mu się to udaje Neron,
w przypływie szaleństwa, wydaje rozkaz spalenia Rzymu. Miasto ginie w płomieniach, a cesarz oskarża o jego
zniszczenie chrześcijan. Wyznawcy nowej religii są łapani i rzucaniu lwom na pożarcie na cyrkowej arenie. Podobny
los czeka Ligię i jej przybraną rodzinę. Uratować może ich tylko Marek Winicjusz.
"Quo Vadis" było jedną z największych i najdroższych produkcji filmowych swoich czasów. Budżet obrazu wyniósł
astronomiczną - jak na owe czasy - kwotę prawie 8 milionów dolarów, a zdjęcia do filmu realizowano prawie 5
miesięcy w samym Rzymie i słynnym włoskim Cinecitta Studios. Po premierze "Quo Vadis" zostało owacyjnie przyjęte
zarówno przez widzów, jak i krytyków. Film został wyróżniony 8 nominacjami do Oscara w kategoriach: najlepszy film,
najlepsza muzyka, najlepszy montaż, najlepsze kostiumy, najlepsze zdjęcia kolorowe, najlepsza scenografia oraz
najlepszy aktor drugoplanowy. Ekranizacja powieści Henryka Sienkiewicza okazała się najbardziej dochodową produkcją
wytwórni MGM od czasu "Przeminęło z wiatrem" i zapoczątkowała modę na wielkie, historyczne superprodukcje, które
powstawały w Hollywood przez całe lata 50. i początek 60., a szczytowym osiągnięciem tego gatunku okazał się
nagrodzony 11 Oscarami "Ben Hur" z 1959 roku.
Dwupłytowa edycja specjalna "Quo vadis", niestety, w jednym rozczarowuje.
Otóż film otrzymujemy w dwóch częściach i na dwóch płytach. Tymczasem chociaż obraz ten trwa prawie 3
godziny, całkowicie zmieściłby się na jednym, dwuwarstwowym dysku. I do takich właśnie wydań - płyta 1 z filmem,
płyta 2 z dodatkami - Warner przyzwyczaił nas w ostatniej dekadzie. Tutaj tymczasem dostajemy film w dwóch
częściach + dodatkowo na dysku 1 - dwa zwiastuny kinowe, a na dysku 2 - ponad 40-minutowy dokument pt. "Początek:
Quo Vadis i geneza biblijnej epiki". Ostatnim dodatkiem jest komentarz do filmu autorstwa historyka filmowego F.X
Feeneya - jednak bez polskiego tłumaczenia.
Jeśli chodzi o jakość obrazu, to widać, że został on poddany żmudnej, cyfrowej obróbce i kolory oraz kontrast
ma obecnie pewnie lepsze niż w oryginale, w 1951 roku! Jedynie nie najlepsza ostrość zdjęć zdradza, że mamy do
czynienia z naprawdę starym filmem. Przez chwilę zdenerwował mnie też format obrazu - 4:3, ale prawdopodobnie taki
właśnie był on i w oryginale. Format panoramiczny upowszechnił się bowiem w kinie dopiero na początku lat 50. XX
wieku, jako odpowiedź na coraz większą konkurencję ze strony telewizji. Tymczasem "Quo vadis" było realizowane w
1950 roku i mogło rzeczywiście być jednym z ostatnich tego typu filmowych widowisk kręconych w standardowym wówczas
formacie 4:3. Gdyby bowiem oryginalny format tego filmu był panoramiczny, z pewnością Warner tak by go wydał.
Dźwięk również został oczyszczony cyfrowo, jednak - na szczęście - nie uprzestrzenniono go da siłę do DD 5.1
Dzięki temu brzmi on naturalnie - jak na klasykę kina - a nie sztucznie, a zarazem czysto, gdyż wszelkie szumy i
zakłócenia zostały usunięte.
Podsumowując: Mimo upływu blisko 60 lat od realizacji, hollywoodzka wersja "Quo vadis" wciąż pozostaje
najlepszą ekranizacją powieści Sienkiewicza.
Tomasz Konopacki
.